Dziś obchodzimy

Najświętszego Serca Pana Jezusa, uroczystość Dzień Ojca

Imieniny

Wandy, Zenona

myśl dnia
„Zachowaj, mĂłj synu, przykazania ojca i nie odrzucaj pouczeń matki.”
Księga Przysłów
czytanie

Pwt 7, 6-11
Ps 103
1 J 4, 7-16
Mt 11, 25-30

liturgia dnia

              www.misterium.ksu.pl                                                                                                                         





AKTUALNOŚCI

Kancelaria parafialna

Msze św. i nabożeństwa

Ogłoszenia parafialne

Nasi duszpasterze

Nasza Pani Makowska

Sanktuarium - galeria

Nabożeństwa Fatimskie 2010

Z HISTORII  NASZEGO  SANKTUARIUM

Konsekracja ołtarza - galeria  

Akt oddania Niepokalanemu Sercu Maryi 

ARCHIWUM 2010

Rok Kapłański

25-lecie święceń kapłańskich Ks. Proboszcza

Misterium Męki Pańskiej "Przyjdźcie do Mnie..." AD 2010

Misja Święta AD 2010

ARCHIWUM 2009

Spektakl "Brat Naszego Boga"

XXX rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Makowskiej

IX Dzień Papieski

Wdzięczność - pożegnanie
Ks. Bogusława

Rok Św. Pawła

"Ku odnowie rodziny"

Święcenia kapłańskie

"Miejcie odwagę..." koncert zespołu NORO LIM

Bierzmowanie 2009

VI Archidiecezjalny Kongres Misyjny Dzieci

Misterium Męki Pańskiej "Pójdź za Mną!" 2009

Droga Krzyżowa na Makowską Górę

Pielgrzymka do Ziemi Świętej

ARCHIWUM 2008

Moje Betlejem - koncert Skaldów


Makowskie pastorałki


Pamięć, wdzięczność, wspomnienia...


VIII Dzień Papieski


Wdzięczność - pożegnanie
ks. Sławomira


Odpust parafialny


Monika Grajewska


Lednickie czuwanie młodych


Zespół "NADZIEJA"

Majówka "do tańca i do różańca"


Peregrynacja relikwii bł. Karoliny Kózkówny


Sakrament Bierzmowania


Tryptyk Rzymski


Niedziela Palmowa  


Droga Krzyżowa Naoczni Świadkowie  2008


Misterium Męki Pańskiej Pójdź za Mną...!"  2008

ARCHIWUM 2007

Cecyliada 2007


Nabożeństwa Fatimskie 2007


Rekolekcje na dobry początek 2007


Misterium Męki Pańskiej "Pójdź za mną..." 2007


Droga Krzyżowa "Naoczni świadkowie"


Droga Krzyżowa multimedialna


Z ŻYCIA KOŚCIOŁA

Miesiąc Różańcowy

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowy Błogosławiony
- ks. Jerzy Popiełuszko

Rok Kapłański

LINKI

Oficjalna strona parafii Maków Podhalański

DOBRY MAILING

Informacje

Dobry mailing

Zapisz się do Dobrego Mailingu!

    W NASZYM SANKTUARIUM...

SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ MAKOWSKIEJ
OPIEKUNKI I KRÓLOWEJ RODZIN
w Makowie Podhalańskim

 

ORĘDZIE FATIMSKIE

 

ORĘDZIE FATIMSKIE

ORĘDZIE FATIMSKIE

NADAL  AKTUALNE ...

 

 

 

 

 

 

ORĘDZIE FATIMSKIE

 

26 lat temu ksiądz Jerzy Popiełuszko padł ofiarą jednej z najbardziej odrażających zbrodni w powojennej historii Polski. Zbrodni odrażającej nie tylko z powodu okrucieństwa sprawców, ale także dlatego, że zginął wtedy człowiek, który był w najwyższym stopniu uosobieniem chrześcijańskiej miłości bliźniego. Jego męczeńska śmierć wstrząsnęła całą Polską.

 

Gdy przez długie miesiące stanu wojennego krzepił wytrwale ludzi mimo nasilających się szykan i gróźb, dziwiono się, skąd w tym słabym fizycznie człowieku jest tyle siły i uporu. Wyjaśnił to podczas jednego z kazań, które wygłosił w intencji Ojczyzny: "Zła się nie ulękniemy, bo nie kto inny, ale sam Pan jest z nami".  

 

Duszpasterzem "Solidarności" stał się przez przypadek. Strajkujący w pamiętnym sierpniu 1980 r. robotnicy z Huty Warszawa poszukiwali kapłana, który w niedzielę odprawiłby im Mszę Św. Gdy skierowali prośbę w tej sprawie do Ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego, trafili na ks. Popiełuszkę. On z miejsca zgodził się odprawić nabożeństwo. To było dla niego niezwykłe przeżycie. We Mszy Św. na terenie huty uczestniczyło kilka tysięcy ludzi.

 

W burzliwych dniach, jakie nastąpiły po podpisaniu porozumień sierpniowych, przebywał często wśród ludzi domagających się wolności i prawdy. Nie tylko w Hucie Warszawa, nie tylko w swojej parafii. Był ze strajkującymi studentami Akademii Medycznej w Warszawie, w Gdańsku odprawiał Msze Św. dla uczestników I Krajowego Zjazdu "Solidarność", wspierał duchowo strajk, który wybuchł w Wyższej Szkole Pożarnictwa.  

 

Zapewne wtedy stał się obiektem zainteresowań "bezpieki". Zaraz po wprowadzeniu stanu wojennego, zaczęli go szukać agenci SB. Gdyby nie pomoc różnych osób, zostałby niewątpliwie w tych pierwszych dniach po 13  grudnia 1981 r. aresztowany. Nie ukrywał się jednak długo. Chciał być z ludźmi, którzy teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebowali wsparcia. Mimo ryzyka zatrzymania w każdej chwili angażował się w niesienie pomocy tym, którzy już byli pozbawieni wolności, i ich rodzinom.

 

Odwiedzał ośrodki internowania, rozdzielał dary napływające do parafii, niejednokrotnie ofiarowywał potrzebującym nawet własne rzeczy, wspierał duchowo działaczy antykomunistycznej opozycji, którym wytoczono procesy. Widząc, jak w tych trudnych dniach ludziom potrzebne jest Słowo Boże, 17 stycznia 1982 r. odprawił Msze Świętą za Ojczyznę. Po niej przyszły następne Msze Święte w tej samej intencji, celebrowane w każdą ostatnią niedzielę miesiąca.

 

Kościół Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zaczął przyciągać rzesze wiernych. Przyjeżdżali nawet spoza Warszawy, aby słuchać homilii Ks. Jerzego. On zaś do każdego kazania przygotowywał się bardzo solidnie mając świadomość, że w ten sposób pomaga wielu ludziom zbliżyć się do Boga. W 1983 r. zwrócił się do robotników z propozycją wzięcia udziału w pielgrzymce na Jasna Górę. Pomysł spotkał się z dużym zainteresowaniem wielu środowisk ludzi pracy w kraju.18 września 1983 r. w Częstochowie spotkało się 8 tysięcy robotników. "Nieznani sprawcy" grozili Ks. Jerzemu śmiercią, jeśli będzie próbował zorganizować następną pielgrzymkę świata pracy na Jasną Górę...

 

 

ORĘDZIE FATIMSKIE

Im więcej ludzi słuchało kazań Ks. Jerzego, im bardziej rósł krąg tych, którym pomagał i z którymi współpracował, tym pilniej jego poczynania śledziła  Służba Bezpieczeństwa. Obserwowano każdy jego krok. Próbowano też kapłana zastraszyć szykanując przy różnych okazjach. W grudniu 1983 r. przedstawiono mu zarzut rozpowszechniania w kazaniach treści politycznych i zniesławiania władz PRL. Zarzut absurdalny, bowiem Ks Popiełuszko świadomie dystansował się od działalności politycznej. Następnie urządzono rewizję w mieszkaniu kapłana, podczas której "odnaleziono" podrzucone wcześniej przez funkcjonariuszy SB elementy uzbrojenia i ulotki nawołujące do buntu. Na tej podstawie  księdza aresztowano.

 Został wypuszczony dopiero po interwencji arcybiskupa Dąbrowskiego. Lecz od tej pory był raz po raz wzywany na przesłuchania. Często  zatrzymywano go, gdy wybierał się odprawić Mszę Św., by nie mógł zdążyć na oznaczoną porę.  Dostawał anonimy , w których grożono mu śmiercią. Próbowano też oczernić Ks. Jerzego w podporządkowanych władzom PRL mediach przedstawiając go jako człowieka oszukującego wiernych i władze kościelne. Mimo narastającej presji nie ugiął się i kontynuował działalność duszpasterską.

 Kampania oszczerstw wymierzonych w osobę kapłana nabierała coraz większego tempa. Przypisywano mu już nie tylko uprawianie polityki, lecz szerzenie nienawiści i manipulowanie zbiorowymi emocjami. Stale grożono mu śmiercią. Rozumiał, że jego czas się dopełnia. Któregoś dnia jego przyjaciele usłyszeli: :"Jestem gotowy na wszystko". Podczas ostatniego pożegnania z ojcem powiedział: "Jakbym zginął, to tylko nie płaczcie po mnie".

 

                       ORĘDZIE FATIMSKIE

Pierwszej próby zamachu na życie Ks. Jerzego dokonano 13 października 1984 r., lecz dzięki przytomnemu manewrowi kierowcy plan zabójców nie powiódł się. Trzy dni później Ks. Popiełuszko pojechał na spotkanie z Duszpasterstwem Ludzi Pracy w Bydgoszczy. Wiele osób odradzało mu ten wyjazd, lecz on nie chciało o tym słyszeć. Gdy wracał do Warszawy, jego samochód zatrzymali milicjanci. Wywlekli kapłana z samochodu, ogłuszyli, wrzucili do bagażnika i ruszyli w drogę.  Nie wiadomo dokładnie, co wydarzyło się od momentu porwania księdza do chwili wrzucenia go do zalewu pod Włocławkiem; prawdopodobnie uciekł z auta, ale esbecy go dogonili i pobili. Na podstawie sekcji zwłok potwierdzono, że był brutalnie bity oraz związany w taki sposób, że przy każdym ruchu sznur zaciskał się wokół jego szyi. Prawdopodobnie zginął 19 października, zanim został wrzucony do wody, ale pojawiały się też inne wersje, których nigdy nie potwierdzono.

 
 
 

ORĘDZIE FATIMSKIE

19 października 1984 r. w kościele Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy ks. Jerzy odprawił ostatnia Mszę Św. Po Eucharystii poprowadził rozważanie bolesnych tajemnic Różańca.

 

nagranie archiwalne

 

 

ORĘDZIE FATIMSKIE

               

Wiadomość o jego męczeńskiej śmierci napełniła smutkiem serca milionów Polaków. Ksiądz Jerzy został pochowany przy kościele Św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. W uroczystości żałobnej, której przewodniczył Prymas Polski, uczestniczyło ponad 600 tysięcy wiernych oraz blisko tysiąc księży.  

 

"Było po prostu oddany człowiekowi, który przez niego przybliżał się do Boga. Dlatego otaczano go tak powszechną i spontaniczna miłością" - powiedział podczas ceremonii pogrzebowej Ks. kard. Józef Glemp. "Ziemia polska otrzymała nowego bohatera narodowego i nowego męczennika" - dodał Ks. prałat Teofil Bogucki, ówczesny proboszcz parafii Św. Stanisława Kostki.    

 

Do grobu Ks. Jerzego zaczęły ściągać pielgrzymki z całej Polski i z zagranicy; w 1987 r. przy grobie Księdza Jerzego modlił się Papież Jan Paweł II.

  

 

  ORĘDZIE FATIMSKIE

Proces beatyfikacyjny Ks. Jerzego Popiełuszki w diecezji rozpoczął się w 1997 r. i trwał 4 lata. Przesłuchano 41 świadków i zgromadzono dokumenty dotyczące Ks. Jerzego. W rezultacie powstał dokument liczący ok. 900 stron, zawierający także opinie teologów i biegłych w sprawach archiwalnych i historycznych. W lutym 2001 r. zakończono proces na szczeblu diecezjalnym i dokumenty zostały przekazane do Rzymu. W maju 2001 r. już w Watykanie rozpoczął się drugi etap procesu beatyfikacyjnego. 19 grudnia 2009 r. Papież Benedykt XVI podpisał dekret o męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki, co zakończyło proces beatyfikacyjny kapelana „Solidarności”.

 

Źródło: "Arka" - miesięcznik rodzin katolickich, wydanie specjalne - rok 2004.

 

 

 

        ORĘDZIE FATIMSKIE

 

Ks. Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym 6 czerwca br. w Warszawie. Mszy Świętej beatyfikacyjnej przewodniczył  delegat Ojca Świętego Benedykta XVI Abp Angelo Amato. Koncelebrowało ją około 120 biskupów i około 400 kapłanów. W uroczystości uczestniczyło ponad 200 tysięcy wiernych. Msza św. rozpoczęła się odczytaniem dokumentu Stolicy Apostolskiej o wyniesieniu na ołtarze Sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki i wniesieniem relikwii nowego błogosławionego.  Po beatyfikacji relikwie bł. ks. Jerzego zostały przeniesione w Marszu Zwycięstwa od Placu Piłsudskiego Traktem Królewskim do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie (trasa ok. 12 km). Tam zawisł również jego portret beatyfikacyjny.
 

 

Błogosławiony Męczenniku, Księże Jerzy!

Twoje życie i męczeństwo przywodzi nam na pamięć rzesze ludzi, którzy w trudnych czasach otaczali ołtarz, by modlić się za potrzebujących, cierpiących i poszukujących nadziei na lepsze jutro.
Jako kapłan wskazywałeś ludziom dobro, które winno być zawsze celem dążeń, wypełnieniem prawa miłości Boga i bliźniego. Umocnieni Twoim nauczaniem, prosimy Cię, nasz nowy Orędowniku, o Twoje wstawiennictwo u Boga, byśmy umieli wyzwalać się od zła i nienawiści.
Prosimy Ciebie, który sam doświadczyłeś w chwili męczeństwa okrucieństwa wód wiślanych, otwórz serca rodaków na potrzeby oczekujących pomocy w dniach katastrofy powodzi.
Uproś nam u Boga dar pogody, byśmy mogli bezpiecznie żyć na naszej ziemi.
Wypraszaj rządzącym łaskę odpowiedzialności za podejmowane decyzje, które winny mieć na uwadze przede wszystkim dobro społeczności, której służą.
Uproś wspólnocie narodu polskiego łaskę jedności i solidarności w życiu rodzinnym i społecznym.
Niech za Twoim przykładem wszyscy uczą się, jak miłować każdego człowieka – a Ty przyczyniaj się u Pana do kształtowania naszych sumień, by kierowały się zasadą: Zło dobrem zwyciężaj!
Amen.

Modlitwę ułożył ks. Ireneusz Skubiś

 

           

 

  

ORĘDZIE FATIMSKIE

 
 

Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa symbol hańby i poniżenia stał się symbolem odwagi, męstwa, pomocy i braterstwa. W znaku krzyża ujmujemy dziś to, co najbardziej piękne i wartościowe w człowieku. Przez krzyż idzie się DO zmartwychwstania. Innej drogi nie ma. I dlatego krzyże naszej Ojczyzny, krzyże nasze osobiste, krzyże naszych rodzin muszą doprowadzić do zwycięstwa, do zmartwychwstania, jeżeli łączymy je z Chrystusem, który krzyż pokonał.

  26.IX.1982 r.

 

Jeżeli prawda jest dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężamy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia.

31.X.1982 r.

 

 

Szatan będzie umacniał swoje królestwo na ziemi i w naszej  Ojczyźnie, królestwo zakłamania, nienawiści i zastraszenia, jeżeli my wszyscy nie będziemy na co dzień stawali się coraz silniejsi Bogiem i Jego łaską.

 

27.II.1983 r.

 

 

Służyć Bogu, to szukać dróg do ludzkich serc. Służyć Bogu, to mówić o złu jak o chorobie, którą trzeba ujawnić, aby móc leczyć. Służyć Bogu, to piętnować zło i wszelkie jego przejawy.

27.III.1983 r.

 

 

Solidarność to jedność serc, umysłów i rąk zakorzenionych w ideałach, które są zdolne przemieniać świat.

                                                                   28.viii.1983 r.

 

 

Nie można tworzyć dziejów bez dziejów, nie można zapominać o chrześcijańskiej drodze naszego Narodu.

 

25.IX.1983 r.

 

 

Życie trzeba godnie przeżyć, bo jest tylko jedno. Zachować godność człowieka, to pozostać wolnym, nawet przy zewnętrznym zniewoleniu. Pozostać sobą – żyć w prawdzie – to jakieś minimum, aby nie zamazać w sobie obrazu dziecka Bożego.

29.I.1984 r.

 

 

Mamy wypowiadać prawdę, gdy inni milczą. Wyrażać miłość i szacunek, gdy inni sieją nienawiść. Zamilknąć, gdy inni mówią. Modlić się, gdy inni przeklinają. Pomóc, gdy inni nie chcą tego czynić. Przebaczyć, gdy inni nie potrafią. Cieszyć się życiem, gdy inni je lekceważą.

 

 

Przemoc nie zwycięża, choć może na krótko triumfować. Mamy tego najlepszy dowód u stóp krzyża chrystusowego.

 

Niech będzie nam ostrzeżeniem świadomość, że Naród ginie, gdy brak mu męstwa, gdy oszukuje siebie, mówiąc, że jest dobrze, gdy jest źle – gdy zadowala się tylko półprawdami. Niech na co dzień towarzyszy nam świadomość, że żądając prawdy od innych, sami musimy żyć prawdą. Żądając sprawiedliwości, sami musimy być sprawiedliwi w stosunku do najbliższych. Żądając odwagi i męstwa, sami musimy być na co dzień mężni i odważni.

 

Niezawodnym przekaźnikiem między nami a bogiem jest matka najświętsza, matka, która wszystko rozumie. pamiętamy z lat dzieciństwa, że gdy chcieliśmy o coś prosić ojca, najczęściej prosiliśmy mamę. ją właśnie. aby się za nami wstawiała. aby nasze prośby poparła.

 

 

 
   


  
                                   

                                                 Tło muzyczne:  Wciąż żywy (ks. Jerzy Popiełuszko)     

                                                   w wykonaniu franciszkańskiego zespołu Fioretti      

                                                          

 

 

 
  Strona prywatna powstała 04 lutego 2007 r. z okazji pierwszego wystawienia  w makowskiej parafii Misterium Męki Pańskiej "Pójdź za Mną ..."  

                                                    Opracowanie: Maria Polak
                                                   pomoc webmasterska: Marcin Polak

                                                                     szablony